Yacht Klub Polski Bielsko    Poradnik
Kursy Ośrodki Morze Co wybrać z oferty
Szkolenia ISSA Port Kozin Mazury Jak się zapisać?
Rejsy Ośrodek Tresna Jez. Żywieckie Co zabrać na łódkę
Kalendarz szkoleń Sprzęt pływający Jak dojechać
Gadżety Imprezy Poznaj naszą kadrę
"
Rozporządzenie w sprawie uprawiania turystyki wodnejAutor: Machu 
PrzepisyW dniu dzisiejszym zostało opublikowane podpisane 9 kwietnia 2013r. przez Minister Muchę Rozporządzenie Ministra Sportu i Turystyki w sprawie uprawiania turystyki wodnej. Rozporządzenie można pobrać z Dziennika Ustaw. Co ono zmienia? Dużo, bardzo dużo. Zmiany są dość kontrowersyjne i budzą wiele emocji, postaram się wypunktować to co dla przeciętnego żeglarza najważniejsze.


Nowy system stopni żeglarskich

Żeglarz jachtowy, jest uprawniony do:

  • prowadzenia jachtów żaglowych po wodach śródlądowych bez ograniczeń,
  • prowadzenia jachtów żaglowych o długości kadłuba do 12 m po morskich wodach wewnętrznych oraz w strefie do 2 Mm od brzegu w porze dziennej.
Jachtowy sternik morski, jest uprawniony do:
  • prowadzenia jachtów żaglowych po wodach śródlądowych bez ograniczeń,
  • prowadzenia jachtów żaglowych o długości kadłuba do 18 m po wodach morskich bez ograniczeń akwenu.

Kapitan jachtowy, może pływać oczywiście wszystkim i wszędzie.

Stopień sternika jachtowego zostaje zlikwidowany. Starzy sternicy jachtowi mogą się zweryfikować na jachtowego sternika morskiego bez konieczności spełnienia jakichkolwiek kryteriów dodatkowych.

Oczywiście nowe uprawnienia wymagają wymiany patentu na nowy. Użytkownicy starych patentów nadal mogą żeglować, ale w zakresie uprawnień dopuszczonych przez posiadany stary patent.

Egzamin

Rewolucję ministerstwo przeprowadziło w egzaminach. Zlikwidowano konieczność odbycia szkolenia, dopuszczono inne podmioty niż PZŻ do prowadzenia egzaminu, oraz wprowadzono precyzyjne wytyczne dla komisji egzaminacyjnych. Obawiam się, że zdanie patentu na żeglarza jachtowego będzie teraz bardzo trudne, wymagana będzie bowiem poprawna odpowiedź na aż 65 z 75 pytań! Wprowadzono także możliwość obserwacji przebiegu egzaminu przez przedstawiciela Ministerstwa Sportu oraz obowiązek wysyłania raportów z egzaminów do Ministerstwa.

Komentarz

W uzasadnieniu do projektu Rozporządzenia, można wyczytać, że po poprzednich liberalizacjach system działał dobrze, wzrostu wypadkowości nie stwierdzono. Ministerstwo postanowiło więc pójść dalej w liberalizacji i zobaczyć czy nadal będzie dobrze, czy może już tym razem za daleko. Ciekawe jaki próg wypadkowości uznano za zadowalający? Przykładowo 10 ofiar śmiertelnych rocznie to za dużo czy w sam raz?

Przyjrzyjmy się 2 podstawowym stopniom:

Żeglarz jachtowy – zrezygnowano z wymaganych szkoleń, za to bardzo zaostrzono wymagania egzaminacyjne. Czy to jest liberalizacja? Według mnie, właściwy kierunek to dążenie do jak najwyższej jakości szkoleń, a gdy szkolenia będą idealne, egzaminy można będzie nawet całkowicie zlikwidować. Żeglarstwa nie da się nauczyć samemu, więc likwidacja wymogu szkoleń jest czystą fikcją. Gotów jestem się założyć, że ponad 90% przystępujących do egzaminu nadal będzie miało za sobą odbyte szkolenie. Szkoda tylko, że likwidując wymóg szkoleń, zrezygnowano też z określania pewnych minimalnych standardów, które szkolenia powinny spełniać.

A uprawnienia morskie dla żeglarzy? Od lat żegluję głównie po morzu i z doświadczenia wiem, że wody osłonięte, oraz strefa przybrzeżna to najbardziej niebezpieczne akweny morskie. Mam nadzieję, że żeglarze jachtowi będą mieli na tyle instynktu zachowawczego, by ze swoich uprawnień korzystać tylko do pływania „Puckiem pod Puckiem” czy Hobie Catem przy plaży.

Jachtowy Sternik Morski – już poprzednie Rozporządzenie likwidujące wymóg egzaminu na Jachtowego Sternika Morskiego rozpoczęło proces degradacji wartości polskich patentów. Wydawanie patentów, które dają naprawdę duże uprawnienia tylko na podstawie stażów tworzyło pewną fikcję, którą teraz zlikwidowano, łącząc starego sternika jachtowego i jachtowego sternika morskiego. Łączenie przebiegło mniej więcej na zasadzie – wymagania pozostawiamy z niższego stopnia, uprawnienia dajemy na wyższy. W ostatnich latach już kilka razy zdarzyło mi się przy czarterowaniu jachtu na śródziemnym, że armator niechętnie patrzył na mój polski plastikowy patent, bowiem nie jest on już gwarancją umiejętności jego posiadacza. Dlatego szykuję się do egzaminu na Yachtmastera RYA i… to chyba jest najlepsze podsumowanie.

Marek Mach

Powyższy tekst prezentuje tylko przemyślenia jego autora, nie jest to oficjalne stanowisko Yacht Klubu Polski Bielsko.

 
 



 


Nie masz jeszcze konta? Możesz je założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał dodatkowe przywileje jak np. konfigurowanie wyglądu strony, wysyłanie komentarzy z twoim imieniem i wiele innych.

Problemy z logowaniem?
· Więcej o Przepisy
· Artykuły użytkownika Machu



Oficjalny serwis Yacht Klub Polski Bielsko
Copyright © Yacht Klub Polski Bielsko